Niedawno w sekcji POMÁHÁME przygotowaliśmy zbiórkę dla tego oto Jardy, który napisał o sobie krótki artykuł:
Dzień dobry.
po wypadku zostałem całkowicie sparaliżowany i bezradny na wózku inwalidzkim.Moja własna sytuacja życiowa jest tak zła, że po opłaceniu rachunków nie mam porządnie nawet na jedzenie. Renta inwalidzka w wysokości 4.892 Kč nie wystarcza mi nawet na pokrycie najpilniejszych potrzeb życiowych. Ponieważ jestem sparaliżowany, nie mogę zdobyć pieniędzy w inny sposób niż prosząc o pomoc w ten sposób. Wierzcie, że w moim przypadku nie ma innej możliwości, mam częściowo sparaliżowane również ręce i nie jestem w stanie wykonywać pracy fizycznej. Mój stan zdrowia wymaga całodobowej opieki, na którą nie mogę sobie pozwolić finansowo. Opiekuje się mną opiekunka, która za swoją pracę otrzymuje wynagrodzenie, na które państwo dokłada mi tylko w minimalnym stopniu. Resztę środków na opiekę nade mną staram się zdobywać także w ten sposób. Kosztów związanych z niepełnosprawnością nie byłbym w stanie pokryć, gdyby nie Wy, ludzie gotowi do pomocy. Niestety większości wydatków nie pokrywa żadna ubezpieczalnia, więc jestem zdany wyłącznie na pomoc państwa, która nie jest udzielana w wystarczającym zakresie. Sytuacja nadal się pogarsza i dlatego byłem zmuszony zmierzyć się ze swoją sytuacją w ten sposób, aby istniała przynajmniej jakaś możliwość uzyskania pomocy. Zbieranie środków finansowych jest bardzo trudną i wymagającą sprawą, a niestety moje
skromne możliwości nie wystarczają nawet na pokrycie najpilniejszych potrzeb. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc, aby istniała przynajmniej jakaś możliwość wsparcia. Chciałbym Was tym samym poprosić, czy moglibyście mnie według własnego uznania i możliwości wesprzeć - najlepiej darowizną finansową, choćby symboliczną kwotą.
Z pozdrowieniami i podziękowaniem za Wasze wsparcie, Jarda.





Napisz komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.