Już pomogliśmy

Sercem dla Matyáška

Srdcem pro Matyáška

Jest już. Po tym, jak zebraliśmy 5000 Kč dla indyjskiej dziewczynki Diyi na czesne, zaczęliśmy szukać kolejnej „ofiary”, której mogłoby pomóc kilka dodatkowych groszy od nas i naszych klientów.

Wskazówkę dostaliśmy o wspaniałej rodzince małego Matyáška, u którego w 6. tygodniu zdiagnozowano rzadką chorobę SMA typu I. Zakładamy więc tę stronę dla wszystkich, którzy będą chcieli przeczytać więcej o tej chorobie i o Matyášku. Przy zakupie będzie można dodać do koszyka kupon na 50, 100, 200 lub 500 i w ten sposób wesprzeć Matyáška we wszystkich wydatkach związanych z jego chorobą.

Dziękujemy! Monkey Mum.

Kim jest Matyášek?

Cześć, nazywam się Matyáš Exner. Mieszkam z moimi rodzicami w Dworze Králové nad Labem. Urodziłem się jako całkowicie zdrowe niemowlę 26.12.2020 - taki spóźniony prezent świąteczny. Rodzice i moja starsza siostrzyczka bardzo się ze mnie cieszyli. W nowy rok wkroczyliśmy jako pełna, szczęśliwa rodzina, ale jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasze życie wywróci się do góry nogami. Dla moich rodziców był to ogromny cios, gdy w moich 6. tygodniach dowiedzieli się, że choruję na SMA - rdzeniowy zanik mięśni typu I.

Czym właściwie jest SMA?
Rdzeniowy zanik mięśni to choroba uwarunkowana genetycznie, która atakuje obwodowy neuron ruchowy (tzw. motoneuron), znajdujący się w rdzeniu kręgowym. W przebiegu choroby dochodzi do uszkodzenia mięśni, co objawia się osłabieniem, a w późniejszej fazie choroby także zanikiem masy mięśniowej, czyli tzw. atrofią mięśniową.
Najczęstszy typ rdzeniowego zaniku mięśni, SMA typu I (na który choruję ja), jest jednocześnie klinicznie najcięższą postacią. Pierwsze objawy pojawiają się już we wczesnym okresie niemowlęcym, najpóźniej do 6. miesiąca życia.

Jak to właściwie się zaczęło?
W moich 5. tygodniach nasza pediatra zauważyła, że mam małą ruchomość nóżek i nie staram się unosić główki, dlatego skierowała nas do neurologa, gdzie pani doktor przeprowadziła badanie i na wszelki wypadek wysłała nas do centrum neurologicznego w Szpitalu Thomayera. Tam mnie zbadano, pobrano próbki do badania genetycznego i powiedziano, że wyniki będą za kilka dni. Te dni, kiedy moi rodzice mieli nadzieję, że wszystko będzie w porządku i że pomoże ćwiczenie, były trudne, ale jeszcze nie wiedzieli, co ich czeka. Kiedy pani doktor przekazała mamie i tacie moją diagnozę, nie mogli w to uwierzyć. O mojej chorobie praktycznie nic nie wiedzieli, a nagle pojawiła się w ich życiu. Uświadomienie sobie, że mamy szczęście w nieszczęściu w postaci leku Spinraza, wniosło nam nadzieję do tak złego dnia. Nie było na co czekać, a lek, który potrafi zatrzymać przebieg choroby, był małym cudem. Rodzice nie wahali się ani chwili i zgodzili się na moje leczenie od razu tego samego dnia, w którym dowiedzieli się o chorobie, bo to najlepsze, co lekarze mogą mi zaoferować.

Pierwszy dostępny lek na SMA. Pierwsze trzy dawki podaje się co 14 dni, czwartą po miesiącu, a potem co 4 miesiące. Spinraza nie leczy choroby, ale zatrzymuje jej postęp, a ogólny stan nie powinien się pogarszać. Wręcz przeciwnie, w połączeniu z codziennymi ćwiczeniami powinny być widoczne postępy w sprawności ruchowej. Jedyną wadą jest to, że podaje się ją do płynu mózgowo-rdzeniowego.

Na co wykorzystam wsparcie finansowe?

Każda koronka zostanie wykorzystana na moje potrzeby związane z leczeniem. Niezależnie od tego, czy będą to kosztowne pobyty rehabilitacyjne, czy wszelkie pomoce, które będą mi pomagać rozwijać moje umiejętności.

Zobacz więcej

Naděje pro Kačku a Péťu
Charita - adopce na dálku

Napisz komentarz

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.